zarządzanie zmianą
Każdy mówi, że lubi zmiany. Wszyscy mówią, że ludzie nie lubią zmian.
25 stycznia 2016
interesariusze projektu
Interesariusz projektu – przyjaciel, czy wróg?
19 lutego 2016

Kto i po co chodzi na szkolenia

warsztat kanban

Jeśli wybierasz się na szkolenie to musi być tego jakaś przyczyna i jakiś cel. O to, to! O przyczynach, celach i wszystkich tego konsekwencjach w rozsądnie przystępnej formie dowiesz się właśnie tu.

Wyobraźcie sobie na chwilę, że jesteście uczestnikami szkolenia. Zamknijcie oczy i wczujcie się w rolę. Każdy z nas takim uczestnikiem był, bywa lub będzie. Z jakim nastawieniem szliście na szkolenie? Jakie mieliście oczekiwania?

Dziękuję. Możecie otworzyć oczy. A oto co ja zobaczyłam.

Po co chodzimy na szkolenia?

Na potrzeby tej wizji przyłożyłam do uczestników cykl Kolba i wyszły mi takie grupy:

  1. „Spontaniczna” – nieświadomi niekompetencji uczestnicy. Ci zazwyczaj szkoleń świadomie (czytaj – w jakimś celu) nie szukają. To grupa która na szkolenia trafia, bo tak akurat ktoś zapisał im w planie szkoleniowym albo „bo temat brzmiał fajnie” albo „fajna lokalizacja była”.
  2. „Konkretna i celowa” – świadomi niekompetencji uczestnicy. To osoby które orientują się, że mają jakąś lukę kompetencyjną i potrzebują konkretnej wiedzy i umiejętności by ją wypełnić. Zazwyczaj towarzyszy im entuzjazm, bo zdobywanie tej kompetencji łączy się z ich pożądanym rozwojem. Tutaj preferowanymi szkoleniami będą takie, które dostarczają konkretną wiedzę i/lub umiejętności. Tutaj liczy się zawartość merytoryczna.
  3. „Konkretna lecz zagubiona” – nieświadomi kompetencji uczestnicy. Podstawy – wiedza i umiejętności – mają już przyswojone. Znają teorię, mają jakieś doświadczenie, które powoduje (jak to w życiu często bywa), że im dalej w las, tym więcej drzew. Szukają zatem odpowiedzi na różne pytania. Z nadziejami na odpowiedź wybierają szkolenie. I często się rozczarowują…
  4. „Wymiatacze” – świadomi kompetencji uczestnicy. „Obyci” w temacie – jeśli już idą na szkolenie to po to, by zobaczyć „co nowego”, dla kaprysu, by nie wypaść z obiegu, w końcu nie wie wszystkiego.

Trenerze do dzieła!

 Jak to wszystko się ma do pracy trenerskiej?

Uczestnicy z pierwszych dwóch grup (1 i 2) chcą coś poznać, zaznajomić się, nabyć umiejętność i trener powinien im to umożliwić. W przypadku pierwszej grupy jest ryzyko, że może ona być nastawiona w dużej mierze na aspekt rozrywkowy, a ewentualną wiedzę traktować jako coś ubocznego. Ważne, by w takiej sytuacji nie nastąpiła kolizja z uczestnikami typu 2 nastawionymi na konkretny cel.

Najbardziej złożonym tematem w kwestii satysfakcji ze szkolenia są osoby z grupy 3. Na szkolenie przychodzą one najczęściej z konkretnymi dylematami, które nierzadko łączą się z kulturą organizacyjną ich firmy. Mają już jakieś doświadczenie w temacie, ale zdają sobie sprawę, że jeszcze dużo przed nimi w kontekście wiedzy. Jeśli szkolenie jest techniczne i ma w tytule „zaawansowane” (np. technologia, język), to jest duża szansa ze dostaną to, po co przyszli.

Natomiast co w przypadku kompetencji miękkich i specjalistycznych jak np. transformacja agile? Ciężko w nich o konkret w postaci recepty np. jak skutecznie wdrożyć konkretną zmianę albo zbudować współpracę (pomijamy aspekt słabego trenera). W warsztatach tego typu można inspirować, pokazywać drogi, „dawać spróbować”. Ale stanąć i autorytarnie powiedzieć „zróbcie tak i tak” uważam, że się robić nie powinno.

A jednak czasem tego oczekujecie i kiedy stosuje się metodę „otwierania furtek” pojawia się Wasze rozczarowanie.

Jak tego unikać?

Jakie jest Wasze doświadczenie?

A może to my – dostawcy szkoleń – kolorujemy za mocno usługę i dajemy złudne nadzieje?

A może oczekiwania Wasze są na wyrost albo wolicie drogi na skróty?

Co myślicie?

Magda

IMG_0326

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bywa, że na szkoleniu trzeba robić różne rzeczy 🙂

Wybierz szkolenie i podaj swoje dane

Wybierz szkolenie(wymagane)

Imię (wymagane)

Adres E-mail (wymagane)

Telefon

X
%d bloggers like this: