Wyjść poza strefę komfortu
3 sierpnia 2015
Komunikowanie informacji
Zakazy, nakazy, rozkazy i inne komunikacyjne skazy
11 sierpnia 2015

Ryzykowny Agile?

Czy zwinne podejście daje możliwości zarządzania ryzykiem w projekcie? Czy takie zarządzanie daje efekty porównywalne w stosunku do tradycyjnych metodyk? Moim zdaniem, podejście zwinne nie tylko nadaje się do sprawnego zarządzania ryzykiem w projekcie, ale wręcz podnosi jakość zarządzania ryzykiem – w porównaniu do metodyk tradycyjnych.

 

Podejście iteracyjne pozwala nam śledzić postępy projektu z bardzo dużą dokładnością i daje możliwość szybszej reakcji, co finalnie przekłada się na realizację celów w projektu. Szybsza reakcja zmniejsza ewentualne koszty wystąpienia ryzyka.

PRINCE2 czy PMBOK dokładnie definiują proces zarządzania ryzykiem. Zwinne metodyki dają nam natomiast różne możliwości. Co zastosujemy, zależy od skali, stopnia złożoności, doświadczenia zespołu czy innowacyjności naszego produktu. Będziemy stosować podejście mniej lub bardziej aktywne (nazwijmy te podejścia: Agile i Active Agile).

W podejściu Agile zakładamy, że koszty zarządzania ryzykiem są zbyt duże w porównaniu z ewentualnymi korzyściami z tego płynącymi. Eliminujemy więc ryzyka w oparciu o nasze zwinne procesy:

  • Codzienne stand-up zespołu pozwalają identyfikować i eliminować typowe ryzyka związane ze sprintem
  • Retrospekcje dają okazję, aby szerzej spojrzeć na projekt oraz proces i dają szanse na usprawnienia oraz eliminowanie zagrożeń
  • Praca z Backlogiem pozwala na unikanie ryzyk związanych z błędnym rozumieniem wymagań
  • Demonstracje produktu dla użytkowników końcowych pozwalają na szybką weryfikację, czy dostarczamy wymaganą funkcjonalność
  • Bardziej szczegółowo, np. code review (przegląd kodu na poziomie deweloperów) – możemy uniknąć problemów z nieczytelnym kodem w kolejnych wydaniach

W tym podejściu ryzyka są zatem zarządzane, choć może czasem nie w pełni świadomie (zwłaszcza w mniej doświadczonych zespołach).

W podejściu Active Agile powinniśmy zastosować wszystkie etapy zarządzania ryzykiem stosowane w metodykach tradycyjnych.

Nasze ryzyka muszą zostać zidentyfikowane i ocenione. Potem powinniśmy zaplanować działania związane z ryzykami. Dwa ostatnie etapy to oczywiście działanie i monitorowanie ryzyk.

Identyfikacja ryzyk

Bardzo ważną kwestią jest zaangażowanie każdej osoby mającej wpływ na projekt (Product Owner, Zespół Deweloperski, Sponsor, Klient, Użytkownicy Końcowi itp.). Ważny jest każdy, kto może wnieść coś wartościowego do tego procesu.

Zaangażowanie tak dużej liczby osób wymaga sporo wysiłku, niemniej warto przynajmniej raz, przy starcie projektu, takie spotkanie poświęcone identyfikacji ryzyk zorganizować. Następnie zespół projektowy może regularnie już sam pracować dalej ze stworzoną listą ryzyk.

Ocena ryzyk

Najlepiej ryzyko wyrażać poprzez iloczyn prawdopodobieństwa (jak pewne jest wystąpienie danego ryzyka) oraz wpływu (jakie konsekwencje poniesiemy, jeśli ryzyko się zmaterializuje). Skala może być bardzo prosta (np. trzystopniowa, zarówno dla prawdopodobieństwa, jak i dla wpływu). Iloczyn tych dwóch wartości to ekspozycja na ryzyko. Ta wartość daje nam możliwość oceny i priorytetyzacji ryzyk.

Planowanie działań

Mogą to być dedykowane spotkania, na przykład co dwa/trzy tygodnie. Zależy to od tego, jak bardzo ryzyka wpływają na projekt i zespół musi sam znaleźć równowagę i ocenryzykaić jaki koszt zajmowania się ryzykiem będzie odpowiedni. Planowane działania możemy określić podobnie, jak w metodykach tradycyjnych: akceptacja (nic nie robię, jak się zdarzy to trudno), unikanie (podejmuję aktywne działania, aby ryzyko się nie spełniło), minimalizacja skutków (czekam na ryzyko i mam gotowy plan jak ograniczyć jego skutki jak już zaistnieje) oraz przeniesienie (płacę komuś żeby się o to martwił, podwykonawstwo, ubezpieczenie).

Działanie

Jednym ze sposobów jest wydzielenie odpowiedniego czasu na ryzyka w iteracji. Inny sposób to tworzenie dodatkowych historyjek. Zapisujemy ryzyka jako dodatkowe historyjki i traktujemy je analogicznie do wszystkich standardowych zadań (ustalamy ich wartość oraz priorytet).

Monitorowanie

Ryzyko może być monitorowane w trybie ciągłym bądź w wybranych momentach czasu. Idealnie, jeśli przynajmniej najważniejsze ryzyka są widoczne dla całego zespołu przez cały czas, dzięki czemu zapewniamy ciągły mechanizm monitoringu. Dobrym pomysłem jest umieszczenie rejestru ryzyk na tablicy w pokoju zespołu.

Podsumowując, o ryzykach w projekcie z pewnością będziemy myśleć. Na pewno zastanowimy się też nad zarządzaniem nimi. Co wybierzemy? To, co proponują klasyczne podejścia ale przeniesione w „świat agile”, czy zarządzanie poprzez procesy zwinne? Nie jest to aż tak istotne. Ważne, aby nie pojawiały się niezidentyfikowane ryzyka i żebyśmy nigdy nie musieli mówić: „To można było przewidzieć”.

 

Marcin

Artur
Artur
Z zawodu jest elektronikiem i zanim zacznie coś robić, musi zrozumieć, jak to działa i do czego służy. Lubi dzielić się tym co zrozumiał z innymi, używając do tego najprostszych słów, życiowych porównań i dziwnych rysunków. Specjalizuje się w szkoleniach z AGILE i narzędzi.
polski
Wybierz szkolenie i podaj swoje dane

Wybierz szkolenie(wymagane)

Imię (wymagane)

Adres E-mail (wymagane)

Telefon (komórkowy)

X