W którą stronę zmierza zarządzanie projektami?

zespół szkolenia
Kim jesteśmy?
15 lipca 2015
Wyjść poza strefę komfortu
3 sierpnia 2015

W którą stronę zmierza zarządzanie projektami?

zarządzanie projektami

Czy będzie jeszcze bardziej agile? Jak będzie wyglądać zarządzanie projektami za 20-30 lat? Spróbujmy trochę pofantazjować.

 

To, co dzisiaj nazywamy „zarządzaniem”, jest praktykowane od tysięcy lat. Starożytne cywilizacje tworzyły plany, organizowały pracę i monitorowały realizację – a to są podstawy współczesnych metodyk zarządzania projektami. Przykłady? Proszę bardzo:

– Egipcjanie – reguły i praktyki w budowie piramid;
– Babilończycy – zestaw aktów prawnych i środków politycznych w zarządzaniu;
– Grecy – systemowe podejście w zarządzaniu miastami;
– Rzymianie – polepszenie komunikacji i kontroli;
– Chińczycy – struktura organizacyjna dla agencji rządowych.

Wprowadzenie konkretnych narzędzi i technik zarzadzania projektami upowszechniło się jednak dopiero w połowie XX wieku. Wcześniej, bo na początku dwudziestego stulecia, Henry Gantt stworzył swoje słynne wykresy, składające się z belek/pasków reprezentujących zadania i kamienie milowe. Prezentował w ten prosty, graficzny sposób kolejność i czas trwania zadań.

Po wojnie powstały metody CPM (metoda ścieżki krytycznej) i PERT. Na początku były przeznaczone dla wielkich przedsięwzięć przemysłowych. Z czasem znalazły zastosowanie także w mniejszych projektach.

W 1969 roku powstał Project Management Institute (PMI) – pozarządowa amerykańska instytucja zajmująca się teorią i praktyką zarządzania projektami. Kolejne lata to eksplozja nowych pomysłów, metodyk i technik przydatnych w zarządzaniu projektami.

Przełom XX i XXI wieku to rozwój zwinnych metodyk zarządzania projektami (SCRUM, Extreme Proramming, Kanban), zgodnych z manifestem Agile:

  • Ludzie i interakcje ponad procesy i narzędzia.
  • Działające oprogramowanie ponad obszerną dokumentację.
  • Współpraca z klientem ponad formalne ustalenia.
  • Reagowanie na zmiany ponad podążanie za planem.

A co dalej? W którą stronę będzie zmierzać zarządzanie projektami? Czy będzie jeszcze bardziej agile?

Spróbujmy trochę pofantazjować i zastanowić się, co może być istotne w zarządzaniu projektami za 20-30 lat.

księżyc

Może będzie to technika oparta na przewidywaniu przyszłych potrzeb klienta. W dalszym ciągu oparta na iteracjach, ale przewidująca zmiany produktu, dostarczanego klientowi, jeszcze zanim on sam będzie o tym wiedział. Ważna będzie umiejętność prognozowania przyszłych zmian otoczenia (bliższego i dalszego) oraz wytwarzania takiego produktu (np. oprogramowania), które łatwo będzie mogło być rozwijane w wielu różnych, potencjalnych, kierunkach. Zasadniczą rolę mogłyby wtedy odegrać modele do symulowania różnego rodzaju rozwiązań i wyboru najlepszego a zarazem najbardziej prawdopodobnego wyboru (potrzeby) klienta.

Ciekawie mogłoby też wyglądać zwiększenie roli marketingu w zarządzaniu projektami. Wraz z rozwojem produktu kreowalibyśmy potrzeby klienta, proponowalibyśmy co można rozwijać w produkcie, usłudze, którą oferujemy. Oczywiście proponowane przez nas rozwiązania musiałyby być korzystne dla klienta, ale mogłyby być też najkorzystniejsze dla nas (spośród wszystkich możliwych pomysłów, które może zaproponować klient).

A Wy macie jakiś pomysł, jak to może wyglądać w przyszłości?

Zapraszam do komentowania…

Marcin

Artur
Artur
Z zawodu jest elektronikiem i zanim zacznie coś robić, musi zrozumieć, jak to działa i do czego służy. Lubi dzielić się tym co zrozumiał z innymi, używając do tego najprostszych słów, życiowych porównań i dziwnych rysunków. Specjalizuje się w szkoleniach z AGILE i narzędzi.
polski
Wybierz szkolenie i podaj swoje dane

Wybierz szkolenie(wymagane)

Imię (wymagane)

Adres E-mail (wymagane)

Telefon (komórkowy)

X